Redania - wyspa, która do roku 1222 należała do Marburgów w tymże roku po krwawej "III wojnie południowej" stała się lennem prowincji Blacklock. Dotychczasowy władca Leszek II został zmuszony do uznania zwierzchnictwa władcy Gedanii Henryka Dominatora, syna równie potężnego władcy Karola Zdobywcy.
Po 18 latach po tym wielkim zwycięstwie Henryk postanowił stworzyć miasto, z którego jego administracja kierowałaby całą wyspą. Jednak by to uczynić i mieć absolutną władzę musiał pozbyć się lennika i jego synów. W 1241 roku jego agenci otruli Leszka III, następcę Leszka II, jego rodzinę i całą świtę. Dotychczasowa stolica znajdująca się w południowo - wschodniej części wyspy została doszczętnie rozebrana, aż po fundamenty, a wszelkie materiały po niej tj. kamienie i drewno wywieziono na północ. Miasto przestało istnieć, a wymawianie jego nazwy zostało całkowicie zakazane, aż w końcu zapomniane. Zapomniano także o dawnej przynależności do Marburgii.
Władca mógł w końcu spełnić swoje marzenie i wybudować miasto. Wybór miejsca padł bardzo szybko - północ. Miejsce idealne ze względu na bliską odległość od stolicy - Gedanii, a poza tym znajdowały się tam materiały pozostające po starym mieście. Z tychże kamieni został wzniesiony zamek w 1246 roku, a miasto przyjęło nazwę Maribor od imienia żony Henryka - Marii.
Kolejne lata przyniosły dynamiczny rozwój miasta. Z całej wyspy przyjeżdżali ludzie by osiedlić się w pobliżu zamku. Żyli oni głównie z rybołówstwa. Wszystkim wiodło się dobrze. Mieszkańcy byli odizolowani od reszty kraju, gdyż rzadko opuszczali tereny Redanii i mało kto odwiedzał tę wyspę.
W 1492 umarł ostatni z rodu Gedończyków - Piotr IV. Wspólnie z mieszkańcami Starej i Nowej Tameri, a także Rivi Redończycy wybrali na władcę Tomasza Wielkiego - pana w Dreamopolis. Maribor nie był już miastem Blacklock, ale jednym z miast Dreamlandu. "Większe państwo, większa szansa na konflikt" - takie hasło zaczęło się szerzyć w mieście. Ze strachu w 1499 rozpoczęto prace w związku z wybudowaniem muru obronnego, które zakończyły się około 1502 roku.
Gdy namiestnikiem był Tomasz II w całej prowincji szerzyło się niezadowolenie. Mariborczycy włączyli się do buntu, który w 1532 roku obalił i ściął nieudolnego władcę. Legenda głosi, że jego głowę, którą wożono po całej prowincji, na znak zwycięstwa w końcu zakopano nieopodal Mariboru, a jego duch w każdą rocznicę śmierci przechadza się w pobliskim lesie.
W II połowie XVI wieku ludzie stracili satysfakcję z łowienia ryb i zaczęli pragnąć czegoś więcej. W tych czasach wiedzieli, że nic nie osiągną bez wiedzy. Postanowili wziąć obieg spraw w swoje ręce i wspólnymi siłami zbudowali szkołę podstawową. Uroczyste otwarcie miało miejsce w 1577 roku. W 200-tną rocznicę powstania szkoły podstawowej, czyli w 1777 wzniesiono Uniwersytet. Mariborczycy w końcu nie pozostawali w tyle za resztą mieszkańców prowincji, a nawet całego Dreamlandu.
Niestety 14 lat później nastąpił okres chaotyczny dla całego kraju, czyli także dla Mariboru. Trwał on do 1901 (aż 110 lat). Na domiar złego 1864 roku miało miejsce w północnej Redanii trzęsienie ziemi, które zniszczyło południowo - wschodnią część muru, a także poważnie uszkodziło budynek szkoły podstawowej.
W 1901 gdy skończył się w końcu chaos, z radości wzniesiono ratusz, który został w 1939 rozbudowany z okazji wejścia w "Złoty Wiek". Był on usytuowany wzrostem zapotrzebowania na ropę, która w tym regionie Dreamlandu jest wyjątkowo często spotykana. Napływ dużego kapitału wykorzystano do odbudowy szkoły.
7 kwietnia 2002 roku mieszkańcy Mariboru stali się obywatelami Surmali. Dotychczasowa nazwa - Blacklock została zniesiona. Część Mariborczyków nadal używa starej nazwy ze względu na duże przywiązanie tej społeczności do historii.